O blogu i o mnie

Blog został oficjalnie założony 10 października 2021 roku.

Tematyką są napoje wszelkiego rodzaju i rzeczy z nimi związane, ale skupiam się najbardziej na moich ulubionych typu herbata, kawa, koktajle, natomiast mniej piszę o alkoholowych drinkach.

Odkąd byłam dzieckiem miałam mnóstwo blogów, dzięki którym poznawałam sporo ludzi i rozwijałam swoje pasje, uczyłam się wielu rzeczy. Cały czas zakładałam nowe, szukałam kolejnych tematów, ale nigdy nie potrafiłam prowadzić strony przez dłuższy okres. Porzuciłam pisanie przed studiami, natomiast przez wiele lat chodziły za mną różne pomysły i wiedziałam, że chcę mieć blog

Przez długi czas nie mogłam zdecydować się na tematykę. Interesuję się być może zbyt wieloma rzeczami, ale niektóre z moich pasji o których myślałam, że chcę pisać, okazały się złym wyborem. Mimo, że potrafię o nich mówić godzinami, to kiedy przychodziło do pisania, nie umiałam się za to zabrać.


Moja przygoda z kawą i herbatą

Gdy byłam dzieckiem kochałam pić cappuccino, które zawsze robiła mi babcia, takie zwyczajne Mokate z biedronki. Czarna herbata z dwiema łyżkami cukru to do tej pory napój, który mogłabym pić jeden za drugim. Wcześniej nie brałam pod uwagę tematu herbaty i kawy jako pasji do rozwijania.

Ale towarzyszyły mi one przez cały czas. Zawsze gdy miałam kilka złotych w kieszeni, gdziekolwiek chodziłam po mieście, szukałam kawy na wynos. Próbowałam wszystkich rodzajów kaw, za każdym razem zamawiając coś innego. W domu natomiast, gdy zainteresowałam się tematem zdrowego odżywiania, zaczęłam robić przeróżne koktajle (koktajl z mleka i truskawek to również moja miłość z dzieciństwa). 

Pewnego razu na moje urodziny, cała rodzinka się umówiła między sobą i każdy kupił mi coś do robienia koktajli. To było tak pomysłowe i tak świetne! Rodzice kupili mi zestaw szklanek, jedna siostra kupiła mi mały blender kielichowy do koktajli z bidonami, w których robi się koktajl i można je zakręcić, po czym zabrać ze sobą z domu. Druga siostra kupiła książkę z przepisami na koktajle. Mój ówczesny chłopak natomiast nie wiedział nic o tym planie, a mimo to kupił mi słomki do koktajli, metalowe, kolorowe, z czyścikami i ładnym etui - często wspominałam, że chciałabym mieć ładne słomki. To był moment, w którym zaczęłam bardziej interesować się napojami wszelkiego typu i robić drinki na różne okazje, również alkoholowe. Wypróbowałam także mnóstwo przepisów z mojej urodzinowej książki.

Skąd wzięła się nazwa bloga?

Jakoś naturalnie, pierwsze słowo, które mi przyszło do głowy i spodobało mi się. Wiele osób widząc moje możliwości w piciu wszelkiego, co stoi przede mną (wypijanie całej dwulitrowej koli w dwie godziny, kilka kaw i herbat pod rząd), śmiało się, że jestem pijakiem/pijaczką (nawiasem mówiąc, nawet cokolwiek bym jadła, zazwyczaj również piję coś do posiłku). Myśląc o adresie dla bloga, od razu przyszły mi te epitety do głowy. Jednak "pijak" nie brzmi zbyt ładnie. Zdrobniłam tą nazwę i chciałam, aby brzmiała lekko humorystycznie, stąd pojawiła się Pijaczynka.

Share
Tweet
Pin
Share